Dlaczego małe firmy upadają tak szybko

Autor: Joanna Maj

Data publikacji:10 listopada 2025

Większość małych firm zaczyna się od pomysłu i entuzjazmu — i to właśnie tu zaczynają się problemy. Dlaczego tak wiele biznesów nie przetrwa nawet pierwszych lat działalności? Bo zamiast planu jest improwizacja, zamiast spójnej komunikacji – chaos i rozterki. Zobacz, jak uniknąć losu tych, którzy mieli dobry start, ale zabrakło im kierunku.

Z entuzjazmu do chaosu – jak powstają małe firmy

Nie jest trudno założyć firmę. Trudno ją utrzymać. Większość przedsiębiorców zaczyna spontanicznie — z pomysłem, który wydaje się świetny i z przekonaniem, że „jakoś to będzie”. Zanim jednak ruszą z działaniem, rzadko zastanawiają się nad tym, kim są jako marka, do kogo chcą dotrzeć i jaką wartość komunikują. Niby określają grupy docelowe, misje i cele, ale to wszystko jest zbyt powierzchowne i w rzeczywistości nie przynosi informacji, które stanowiłyby narzędzie.
Efekt? Działania są bardzo intensywne, ale przypadkowe i pełne nerwów. Publikacje w social mediach, promocje, oferta – są przypadkowe, eksperymentalne, niewiatygodne.

Statystyki nie kłamią

Co trzecia polska firma upada po pierwszym roku działalności, a w ciągu pięciu lat znika z rynku aż 70% małych i średnich przedsiębiorstw. To nie przypadek. To brak strategii, spójności, konsekwencji i świadomości, że marka to nie tylko produkt, to nie tylko chęci i cele – ale sposób, w jaki ludzie ją odczuwają.

Strategia marki i jej komunikacji to nie luksus, to fundament jej istnienia. Wielu przedsiębiorców myśli: „Najpierw wystartuję, potem pomyślę o prawdziwej strategii”. Tymczasem to właśnie strategia pozwala im nie wypaść z toru, gdy tempo rośnie. I nie chodzi o sztywny dokument na 20 stron, lecz o świadomość kierunku:

  • dlaczego robisz to, co robisz,
  • po co to robisz,
  • jakie emocje chcesz wywołać.

Strategia jest jak latarnia morska, dzięki której każdy człowiek wie, w którą stronę powinien płynąć, aby dotrzeć do celu. Jeśli jednak latarnia będzie wciąż i wciąż zmieniać swój kierunek, sposób rzucania światła – spowoduje chaos wokół siebie a marynarze – nie będą ufać jej światłu.

Brak planu = brak zaufania

Klienci widzą, kiedy marka błądzi. Chaos komunikacyjny jest jak czerwone światło dla odbiorcy. Jeśli raz mówisz językiem premium, a tydzień później obniżasz ceny i zmieniasz ton komunikacji swojej marki, trudno będzie zbudować Ci wiarygodny wizerunek swojej marki. A bez zaufania nie ma sprzedaży.
Spójność i konsekwencja to coś, czego nie da się kupić reklamą – można to jednak osiągnąć przemyślaną strategią. Przemyślaną – taką, która jest realna do wprowadzenia w życie.

Projektuj doświadczenie, nie tylko produkt

Marka, która ma szansę na zaistnienie, nie skupia się wyłącznie na tym, co sprzedaje, ale na tym jak ludzie się z nią czują. Świadome projektowanie doświadczeń (od pierwszego kontaktu z marką po działania posprzedażowe) to sposób na budowanie emocjonalnej więzi.
Nie trzeba być dużą korporacją, żeby działać strategicznie, z planem – dobrze. Wystarczy wiedzieć, po co istniejesz i jak chcesz być zapamiętany.

Podsumowanie

Nie każda marka musi stać się globalnym gigantem. Ale każda, która chce przetrwać na tym pełnym rynku – potrzebuje dobrze określonego kierunku. Bo w biznesie – tak jak w życiu – nie chodzi o to, żeby biec szybciej, ale żeby wiedzieć, dokąd się biegnie i odpowiednio do tego biegu się przygotować.

Po co określa się wizję firmy?

Po co określa się wizję firmy?

Na pewnym etapie rozwoju wiele firm dochodzi do podobnego miejsca. Działają, sprzedają, realizują cele. Pracownicy przychodzą do pracy, wykonują swoje zadania, klienci kupują. Wszystko funkcjonuje, ale do pewnego czasu. Coraz częściej zaczyna pojawiać się pytanie:...

0
    0
    Koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu