Jeśli PR to tylko w połączeniu z CX

Jeśli PR to tylko w połączeniu z CX

Masz świetny PR, piękne posty i dopracowane kampanie? Super. Tylko jedno pytanie: czy klient naprawdę czuje to samo, co Ty komunikujesz? Bo jeśli nie – to cały ten błysk to tylko dekoracja.
Jeśli klient w trakcie drogi z Twoją marką doświadcza frustracji… no cóż, nawet najlepsza narracja i obietnice nie uratują sytuacji a tym bardziej – reputacji marki. I tu zaczyna się paradoks: budujesz komunikację, robisz PR… a zapominasz, że każda marka przede wszystkim wywołuje emocje – i te emocje klient odbiera całym ciałem, nawet jeśli nie jest tego świadom.

Wizerunek to nie tylko komunikat

Wielu myśli: „Zadbam o PR – w końcu to wizerunek marki, zbuduję zaufanie”. Tylko że wizerunku nie tworzy się samymi hasłami – PR to nie marketing. Jeśli na którykolwiek etapie kontaktu z marką klient napotyka problem, to żadne pozytywne komunikaty tego nie zrekompensują. Klient ma oczekiwania – ma być: łatwo, płynnie, przyjemnie i bez niespodzianek. A jeśli trafia na chwilę, w której myśli „lol, czemu tyle muszę czekać?”, „gdzie jest ten login?” albo coś go striggeeruje „co tu się wydarzyło, czemu marka nie daje wyjaśnień” – to już jest to sygnał alarmowy.

Jeśli mówimy o PR, to pamiętaj: to nie tylko to, co mówisz – ale przede wszystkim to, jakie wywołujesz odczucia. Bo marka to obietnica; obietnica to doświadczenie; a doświadczenie to to, co klient przeżywa na każdym etapie kontaktu z marką.

„Klient oczekuje obecnie pozytywnych doświadczeń na każdym etapie kontaktu z marką, a reklama jest tylko jednym z obszarów kontaktu.”

Jeśli więc Twój klient po przeczytaniu świetnej kampanii wchodzi na stronę, a tam gubi się lub po nawiązaniu współpracy okazuje się, że otrzymał nie to, co marka obiecywała… to cały trud pozyskania klienta właśnie legł w gruzach.
Pamiętaj, że ludzie czują. Ludzie rozmawiają. Im bardziej działasz w niszowej branży lub hermetycznym środowisku, tym bardziej narażasz się na krytykę i utratę klientów. Dzieje się tak, ponieważ komunikujesz fałszywy obraz marki, klient doświadcza czegoś zupełnie innego, niż obiecujesz w swoich komunikatach.

Przypomnij sobie sytuację, w której poczułeś rozczarowanie – do drugiej osoby lub marki. Jakie były wtedy Twoje myśli? A jak teraz opisałbyś tę osobę lub markę? Co dobrego byś o niej powiedział? Czy w tych myślach wyczuwasz entuzjazm i radość?
No właśnie.

Każdy element kontaktu klienta z marką to fragment PR-u: to, jak szybko odpowiadasz, jak wygląda proces zwrotu, jak reagujesz na błędy i sytuacje kryzysowe. To tu rodzi się prawdziwy wizerunek.
Nie w kampanii, nie w ładnym poście – tylko w doświadczeniu, które zostaje po zakończonej transakcji.

Klient nie pamięta, co mówiła Twoja marka.
Klient pamięta, jak się przez nią czuł.

Pozytywne doświadczenie to przewaga

Twoja konkurencja może mieć ten sam produkt, podobne ceny i zbliżone wyróżniki marki. Ale to, co zawsze będzie różniło Wasze marki to emocje i doświadczenia – niuanse, które trzeba zrozumieć, poczuć, zobaczyć, a których w dokumencie strategii marki ciężko określić. To właśnie CX (customer experience) decyduje o tym, czy klient wróci – i czy poleci Cię dalej. PR może zachwycić, ale CX lojalizuje.

O co warto zadbać:

  • przejrzystość ścieżki zakupowej – klienci nie lubią zmian, nie ma co tu za dużo kombinować,

  • łatwy kontakt – obsługa, która reaguje i faktycznie pomaga,

  • spójny klimat marki – od komunikatu na social mediach po rozmowę na całym etapie współpracy.

Podsumowanie

Jeśli działania public relations nie współgrają z doświadczeniami klienta – Twoje starania są nieefektywne. To tak jakbyś codziennie trenował na siłowni a przy tym źle się odżywiał.
Nikt nie lubi problemów i utrudniania sobie życia, dlatego gdy klient napotyka przeszkody w kontakcie z Twoją marką – odejdzie.

Zadbaj o to, aby wizerunek Twojej marki nie był tylko piękną skorupą, ale niech będzie spójnym i kompletnym odbiciem działań, relacji i doświadczeń. Wtedy marka staje się nie tylko widoczna, ale przede wszystkim wiarygodna.

Co możesz zrobić już dziś?

  • Przeprowadź mini-audyt: jak wygląda ścieżka klienta od momentu kontaktu z Twoją marką, aż po zakup i obsługę posprzedażową.

  • Zidentyfikuj momenty, w których klient może “uciekać” lub poczuć frustrację.

  • Sprawdź, czy każda obietnica komunikacyjna ma swoje odbicie w realnym doświadczeniu.

  • Zintegruj zespół PR i CX – niech komunikacja i obsługa klienta mówią jednym głosem – głosem Twojej marki.

Dlaczego małe firmy upadają tak szybko

Dlaczego małe firmy upadają tak szybko

Większość małych firm zaczyna się od pomysłu i entuzjazmu — i to właśnie tu zaczynają się problemy. Dlaczego tak wiele biznesów nie przetrwa nawet pierwszych lat działalności? Bo zamiast planu jest improwizacja, zamiast spójnej komunikacji – chaos i rozterki. Zobacz, jak uniknąć losu tych, którzy mieli dobry start, ale zabrakło im kierunku.

Z entuzjazmu do chaosu – jak powstają małe firmy

Nie jest trudno założyć firmę. Trudno ją utrzymać. Większość przedsiębiorców zaczyna spontanicznie — z pomysłem, który wydaje się świetny i z przekonaniem, że „jakoś to będzie”. Zanim jednak ruszą z działaniem, rzadko zastanawiają się nad tym, kim są jako marka, do kogo chcą dotrzeć i jaką wartość komunikują. Niby określają grupy docelowe, misje i cele, ale to wszystko jest zbyt powierzchowne i w rzeczywistości nie przynosi informacji, które stanowiłyby narzędzie.
Efekt? Działania są bardzo intensywne, ale przypadkowe i pełne nerwów. Publikacje w social mediach, promocje, oferta – są przypadkowe, eksperymentalne, niewiatygodne.

Statystyki nie kłamią

Co trzecia polska firma upada po pierwszym roku działalności, a w ciągu pięciu lat znika z rynku aż 70% małych i średnich przedsiębiorstw. To nie przypadek. To brak strategii, spójności, konsekwencji i świadomości, że marka to nie tylko produkt, to nie tylko chęci i cele – ale sposób, w jaki ludzie ją odczuwają.

Strategia marki i jej komunikacji to nie luksus, to fundament jej istnienia. Wielu przedsiębiorców myśli: „Najpierw wystartuję, potem pomyślę o prawdziwej strategii”. Tymczasem to właśnie strategia pozwala im nie wypaść z toru, gdy tempo rośnie. I nie chodzi o sztywny dokument na 20 stron, lecz o świadomość kierunku:

  • dlaczego robisz to, co robisz,
  • po co to robisz,
  • jakie emocje chcesz wywołać.

Strategia jest jak latarnia morska, dzięki której każdy człowiek wie, w którą stronę powinien płynąć, aby dotrzeć do celu. Jeśli jednak latarnia będzie wciąż i wciąż zmieniać swój kierunek, sposób rzucania światła – spowoduje chaos wokół siebie a marynarze – nie będą ufać jej światłu.

Brak planu = brak zaufania

Klienci widzą, kiedy marka błądzi. Chaos komunikacyjny jest jak czerwone światło dla odbiorcy. Jeśli raz mówisz językiem premium, a tydzień później obniżasz ceny i zmieniasz ton komunikacji swojej marki, trudno będzie zbudować Ci wiarygodny wizerunek swojej marki. A bez zaufania nie ma sprzedaży.
Spójność i konsekwencja to coś, czego nie da się kupić reklamą – można to jednak osiągnąć przemyślaną strategią. Przemyślaną – taką, która jest realna do wprowadzenia w życie.

Projektuj doświadczenie, nie tylko produkt

Marka, która ma szansę na zaistnienie, nie skupia się wyłącznie na tym, co sprzedaje, ale na tym jak ludzie się z nią czują. Świadome projektowanie doświadczeń (od pierwszego kontaktu z marką po działania posprzedażowe) to sposób na budowanie emocjonalnej więzi.
Nie trzeba być dużą korporacją, żeby działać strategicznie, z planem – dobrze. Wystarczy wiedzieć, po co istniejesz i jak chcesz być zapamiętany.

Podsumowanie

Nie każda marka musi stać się globalnym gigantem. Ale każda, która chce przetrwać na tym pełnym rynku – potrzebuje dobrze określonego kierunku. Bo w biznesie – tak jak w życiu – nie chodzi o to, żeby biec szybciej, ale żeby wiedzieć, dokąd się biegnie i odpowiednio do tego biegu się przygotować.

0
    0
    Koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu