Wybór ambasadora marki niemal zawsze wywołuje emocje; szczególnie, gdy marka przez lata nie korzystała z rozpoznawalnych twarzy, a następnie decyduje się na osobę, która od lat budzi skrajne opinie. Dokładnie taka sytuacja miała miejsce w przypadku marki SAVICKI, która do swojej najnowszej kampanii zaprosiła Dodę.
Od momentu ogłoszenia współpracy w mediach społecznościowych rozpoczęła się gorąca dyskusja – jedni uznali tę decyzję za odważną i przemyślaną, a inni stwierdzili, że Doda nie pasuje do marki jubilerskiej premium, ponieważ kojarzy się z kontrowersją, sztucznością czy brakiem klasy. Pojawiły się głosy, że marka powinna reprezentować elegancję i ponadczasowość, a ambasador powinien być naturalnym przedłużeniem tych wartości.
Czy oznacza to, że już dziś można powiedzieć, że SAVICKI podjęło dobrą albo złą decyzję?
Moim zdaniem nie, bo nie da się rzetelnie ocenić strategii marki na podstawie jednego działania. A właśnie to bardzo często robimy w internecie – zarówno jako marketerzy, jak i konsumenci. Patrzymy na pojedynczą kampanię i niemal natychmiast wydajemy wyrok, oceniamy, czy ambasador pasuje do marki, czy sami chcielibyśmy być z nim kojarzeni, czy odpowiada naszemu poczuciu estetyki i wartości. Tymczasem strategia marki nie składa się z jednego działania, tylko wielu decyzji, które dopiero razem tworzą określony kierunek.
Problem polega na tym, że tego kierunku jeszcze nie znamy.
Jedna kampania nie jest strategią marki
Każda decyzja komunikacyjna powinna wynikać z długofalowej strategii. Marka wie, dokąd zmierza i jaki wizerunek chce budować, jakie cele biznesowe chce osiągnąć i do jakich odbiorców chce dotrzeć. My, konsumenci, odbiorcy treści – tego nie wiemy.
Jako obserwatorzy widzimy jedynie fragment większej całości. Nie znamy planów na kolejne miesiące i nie wiemy, czy wybór ambasadora jest początkiem zmiany pozycjonowania marki, elementem nowej strategii komunikacji czy może pierwszym krokiem do dotarcia do nowej grupy klientów.
Oceniamy więc pojedynczy ruch, nie znając całej rozgrywki.
To trochę tak, jakby próbować ocenić książkę po przeczytaniu pierwszego rozdziału albo film po obejrzeniu jednej sceny. Być może w przypadku SAVICKI właśnie oglądamy moment, który za kilka miesięcy okaże się początkiem większej historii. A być może będzie to eksperyment, z którego marka wyciągnie wnioski.
Dzisiaj po prostu tego nie wiemy.
Dlaczego tak łatwo oceniamy markę po jednym działaniu?
To naturalny sposób działania naszego mózgu.
Nie lubimy niepewności. Znacznie łatwiej jest nam wyciągnąć szybki wniosek niż zaakceptować fakt, że nie mamy jeszcze wszystkich informacji. Dlatego bardzo często budujemy opinię o człowieku, marce czy kampanii na podstawie jednego wydarzenia.
Jeżeli ambasador nam się podoba, łatwo uznać, że marka podjęła świetną decyzję. Jeżeli go nie lubimy – równie łatwo stwierdzić, że kampania jest porażką.
Dokładnie ten sam mechanizm działa w wielu innych sytuacjach:
Wystarczy jedna nieudana obsługa klienta, aby ktoś uznał, że firma ma fatalny customer experience.
Wystarczy jedna świetna reklama, aby stwierdzić, że marka jest doskonale zarządzana.
Tymczasem ani jedno pozytywne, ani jedno negatywne doświadczenie nie definiuje całości. Silne marki buduje się poprzez konsekwencję. To właśnie powtarzalność działań sprawia, że w świadomości odbiorców powstaje określony wizerunek marki.
Największym błędem jest ocenianie kampanii z własnej perspektywy
To jedna z rzeczy, którą powtarzam przy każdym projekcie dotyczącym strategii marki, strategii komunikacji czy customer experience – w działaniach wizerunkowych zawsze powinny wygrywać dwie strony – marka i jej klient.
Ambasador nie jest celem samym w sobie – jest narzędziem komunikacji, które ma pomóc marce osiągnąć określony cel strategiczny i biznesowy.
Dlatego zamiast pytać:
Czy ja wybrałbym takiego ambasadora?
Czy ja lubię tę osobę?
Czy ja chciałbym być z nią kojarzony?
Czy moim zdaniem pasuje do marki premium?
Powinno się zadać pytanie: czy ten wybór pomoże marce zbudować relację z klientami, do których chce dotrzeć?
Psychografia klientów jest ważniejsza niż opinia branży
W dyskusjach o kampaniach bardzo często mówi się o spójności wizerunkowej. O tym, że ambasador powinien reprezentować podobne wartości, styl życia czy sposób komunikacji jak marka. To oczywiście ważny element strategii, ale równie istotne jest dopasowanie do psychografii klientów, czyli ich sposobu myślenia, motywacji, aspiracji i wartości.
Dobrym przykładem są osoby określane jako poszukujący.
Poszukujący to konsumenci, którzy cenią nowość, odwagę, indywidualizm i możliwość wyróżnienia się. Chętnie wybierają marki wyraziste, które nie boją się łamać schematów. Dla nich zakup nie jest wyłącznie transakcją. Jest również sposobem wyrażania siebie.
Warto pamiętać, że to, co dla jednych będzie kontrowersją, dla innych może być oznaką odwagi, autentyczności czy niezależności.
Jedna decyzja nie buduje marki
W marketingu bardzo często szukamy prostych odpowiedzi. Chcemy wiedzieć, czy kampania była dobra, czy zła, czy wybór ambasadora był trafiony, czy nie.
Tymczasem marki nie rozwijają się w rytmie pojedynczych decyzji. Silną markę buduje suma setek działań – sposób prowadzenia komunikacji, jakość produktów, obsługa klienta, reakcje na kryzysy, działania employer brandingowe, kampanie reklamowe, współprace – decyzje podejmowane miesiąc po miesiącu.
Dopiero z perspektywy czasu widać, czy wszystkie te elementy stworzyły spójną historię. I tak, jak jedna dobra decyzja nie gwarantuje sukcesu, tak jedna zła decyzja nie przekreśla strategii.
Strategia zawsze jest procesem.
Czy współpraca SAVICKI i Doda to dobry pomysł?
Dzisiaj nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, na to pytanie. Zobaczyliśmy narazie pierwszy krok.
O tym, czy był to właściwy, zdecyduje dopiero to, co wydarzy się później. Czy kolejne kampanie będą rozwijały ten sam kierunek? Czy komunikacja pozostanie konsekwentna? Czy zmieni się sposób postrzegania marki przez klientów? Czy uda się osiągnąć zakładane cele biznesowe?
Dopiero gdy będziemy mieć szerszy obraz działań marki będziemy mogli powiedzieć, czy wybór Dody jako ambasadora był początkiem dobrze przemyślanej strategii, czy jedynie głośnym wydarzeniem, które wywołało emocje, ale nie przełożyło się na rozwój marki.
Podsumowanie
Strategię marki ocenia się po konsekwencji, nie po emocjach. W marketingu łatwo ulec pokusie oceniania pojedynczych działań, a znacznie trudniej spojrzeć na markę z perspektywy procesu. A przecież właśnie na tym polega strategia – na konsekwentnym budowaniu określonego kierunku poprzez dziesiątki działań, które z czasem zaczynają tworzyć w świadomości klientów konkretny obraz marki.
Jeżeli wybór Dody wynika z przemyślanej strategii, to z dużym prawdopodobieństwem nie jest to jednorazowa kampania, lecz pierwszy element większej historii, która bez wątpienia jeszcze da o sobie głośno znać.
Stworzenie strategii marki z pomocą Chat GPT – czy to nie brzmi jak idealne rozwiązanie?
Chat GPT jest stosunkowo tani, łatwy w obsłudze i często – mądrzejszy od człowieka. Po wpisaniu jakiejkolwiek frazy, nieproszony podpowiada: „czy chcesz, abym przygotował dla Ciebie jeszcze…” wywołując w odbiorcy radość równą tej, co wygranie na loterii. „Jasne! Zrób wszystkie 3 rzeczy, które zaproponowałeś!” – odpowiadamy w amoku zachwytu. I Chat robi to – proponuje rozwinięcia, porusza zagadnienia, o których nawet nie pomyśleliśmy, generuje kolejne sekcje, porządkuje myśli i robi to w kilka sekund.
Dla wielu osób, zwłaszcza tych, które nie zajmują się na co dzień tworzeniem strategii, takie podpowiedzi są po prostu genialne! To jest to, czego chcieliśmy. To jest więcej niż oczekiwaliśmy. Nagle w kilka minut jesteś w stanie otrzymać dokument, który naprawdę wygląda jak strategia marki: są wartości, grupa docelowa, propozycja wyróżników, a nawet hasła komunikacyjne. Wszystko wygląda bardzo profesjonalnie.
Także sama forma współpracy z Chatem GPT zachęca do tego, aby to jednak z jego pomocy skorzystać, zamiast podejmować współpracę z człowiekiem. Chat GPT reaguje szybko, jest dostępny o każdej porze, nie zadaje niewygodnych pytań, sprawia wrażenie, że proces tworzenia strategii marki może być szybki, prosty i niemal automatyczny. Dodatkowo, Chat GPT nie zwraca uwagi na nasz nastrój, nasz styl mowy, przekleństwa, krótkie zdania czy brak kultury. „Pokornie” robi to, co mu każemy.
I właśnie w tym miejscu zaczyna się haczyk.
Chat GPT nie zastąpi strategicznego myślenia
Problem zaczyna się w momencie, gdy traktujesz Chat GPT jak generator gotowej strategii, nie do końca rozumiejąc, czym jest i do czego ma służyć strategia. Zwróć uwagę, że Chat GPT nie zadaje dodatkowych, pogłębiających pytań. Nie docieka, gdy Twoje odpowiedzi są zbyt ogólne. Nie powie: to jest niespójne, tu brakuje logiki, masz za małe zasoby, aby ten pomysł wypalił. Chat nie widzi też kontekstu, zależności ani potencjału między tym co już jest, a tym co chcesz osiągnąć. Chat nie zna napięć branżowych, nie dostrzega niuansów, które w praktyce decydują o powodzeniu planu. Chat nie myśli kilka kroków w przód. Nie analizuje, czy jesteś gotów na konsekwencje swoich wyborów. Nie ocenia, czy Twoja marka naprawdę ma potencjał na obrany kierunek, czy nie. Chat jedyne co może zrobić, to wygenerować strukturę – uporządkować treść, zwrócić Twoją uwagę na coś, o czym nie pomyślałeś. Ale nie zastąpi myślenia strategicznego. Jest w stanie wygenerować dokument, który dobrze mi, ale niczego nie zmienia.
Strategia to ciąg przyczynowo-skutkowy, a nie „ładny dokument”
Celem strategii np. marki nie jest wylanie myśli na papier ani stworzenie prezentacji, która dobrze wygląda. Celem strategii jest pokazanie skutków i ciągów przyczynowych oraz późniejsze ich zaplanowanie, osadzenie w rzeczywistości. Strategia prowadzi markę od A do Z; ustrukturyzowuje działania i pokazuje, dlaczego robisz to, co robisz, i dokąd to ma zaprowadzić Twoją markę. Strategia jest latarnią morską, która wskazuje kierunek i odległość do celu. Strategia nie jest zbiorem inspirujących zdań. Chat GPT może pomóc ubrać Twoje myśli w słowa, podpowiedzieć alternatywne sformułowania, zwrócić uwagę na coś, czego wcześniej nie zauważyłaś. Ale nie odpowie na pytanie, czy Twoja marka jest gotowa na realizację zaproponowanych działań. A jeśli nie masz zasobów, aby wdrożyć w życie strategii – to ona po prostu nie ma racji bytu.
Co odróżnia strategię stworzoną z Chatem GPT od współpracy z człowiekiem
Bez względu, czy będziesz tworzyć strategię z pomocą Chata, czy we współpracy z agencją – będziesz musiał opowiedzieć o swojej marce. Nasi klienci opowieść o swojej marce zaczynają od wypełniania briefu, który składa się z 15 pytań i 2 zadań. I choć wypełniają go bardzo starannie, choć często są przekonani, że wszystko już zostało powiedziane a obraz ich marki i działań jest kompletny – to zawsze są zaskoczeni, że jeszcze mam pytania dotyczące ich marki lub produktów. W konsekwencji brief, który pierwotnie zajmował 15 stron, po uzupełnieniu o dodatkowe pytania – potrafi zawierać ich ponad 25.
Skąd się bierze taka różnica? Praktycznie zawsze po pierwszym przeczytaniu wypełnionego briefu okazuje się, że pewne założenia są niespójne, że klient mieszka swoje marki ze sobą, nie potrafi ich oddzielić od siebie, że grupa docelowa jest zbyt szeroka, że wyróżnik jest powieleniem tego, co mówi lub oferuje konkurencja. Czasem okazuje się też, że w głowie właściciela marki panuje chaos, który dopiero w procesie wspólnego tworzenia strategii wychodzi na światło dzienne i zaczyna być porządkowany. I to właśnie ten moment jest przełomowy i to tutaj rozpoczyna się tworzenie strategii – strategii będącej narzędziem a nie „pustym” dokumentem. I to jest największa przewaga człowieka, nad Chatem GPT – Chat nie dopyta, nie zwróci uwagi, nie zada pytania sprzecznego z Twoim wyobrażeniem, nie zwróci uwagi na zagrożenie bądź niespójność. Chat nie wyłapie też potencjału, który widzi ktoś z doświadczeniem i nie zakwestionuje kierunku tylko dlatego, że wydaje się bezpieczny.
Jak to robimy w Feel Brand Vibe
W Feel Brand Vibe strategia marki jest procesem, a nie pudrowaniem treści nadesłanych przez klienta. W przeciwieństwie do Chata GPT – my nie zawsze podejmujemy się współpracy z daną osobą. Aby móc oddać klientowi produkt, z którego ten będzie zadowolony – musimy się komunikować. Zawsze powtarzamy, że tylko wtedy, kiedy między ludźmi jest dobra energia – dzieją się cuda. Jeśli przed podjęciem współpracy widzimy, że rozmawiamy różnym językiem, kierujemy się różnymi wartościami, inaczej rozumiemy fundamenty współpracy – nie podejmiemy się jej. Tworzenie strategii wymaga dojrzałości emocjonalnej, otwartości i zrozumienia tematu. Dopiero wtedy, gdy te jakości są spełnione – możemy zagłębić się w temat, pracować nad wspólnym rozumieniem marki. Współpraca z nami to nie tylko rozmowa, ale przede wszystkim analiza, konfrontowanie założeń z rzeczywistością i zauważanie konsekwencji (lub potencjału) wyborów. I dlatego właśnie czasem zadajemy klientom pytania, które potrafią wydawać im się zbędne, a dla nas są uzupełnianiem luki. Dociekamy, gdy odpowiedzi są zbyt ogólne; weryfikujemy, czy za ambicją stoi realna gotowość operacyjna. Innymi słowy – łączymy elementy w spójny ciąg przyczynowo-skutkowy.
Jeśli korzystasz z Chat GPT przy tworzeniu swojej marki – to dobrze. Chat może być fantastycznym wsparciem na start, na pewno pomoże w uporządkowaniu myśli, zrobieniu szkicu, który pozwoli Ci spojrzeć na swoją markę z lotu ptaka. Ale prawdziwa strategia zaczyna się tam, gdzie pojawia się doświadczenie, kontekst i odpowiedzialność za efekt końcowy.
Podsumowanie
Czy tworzenie strategii marki z Chatem GPT ma sens? Tak, jeśli traktujesz go jako wsparcie w budowaniu podstaw i porządkowaniu swoich myśli. Nie – jeśli masz nadzieję, że sztuczna inteligencja wykona za Ciebie pracę strategiczną i podejmie decyzje, które wymagają głębokiego zrozumienia. Praca z Chatem GPT prowadzi do jednego wniosku: warto skorzystać z pomocy osoby doświadczonej, która widzi więcej, myśli kilka kroków w przód i potrafi połączyć wszystkie elementy w jeden organizm. Jeśli chcesz, aby Twoja strategia była narzędziem rozwoju dla Twojej marki – zobacz ofertę Feel Brand Vibe. Może to jest odpowiedni moment, aby uporządkować to, co zostało już naszkicowane?
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Najnowsze komentarze