Emocje w komunikacji oferty jako element doświadczeń klienta

Emocje w komunikacji oferty jako element doświadczeń klienta

Współczesny biznes nie opiera się już wyłącznie na danych i analizach. Już w 2010 roku wielu marketerów przewidywało, że o sukcesie marek bardziej niż strategia czy harmonogram zadecyduje współodczuwanie emocji z odbiorcami. Piętnaście lat później nadal bombardują nas reklamy mówiące o strategii i zasięgach, ale wciąż rzadko mówi się o emocjach i ich roli w komunikacji marki. Tymczasem żyjemy w czasach, w których pozytywne emocje są „na wagę złota” i wpływają na to, czy klient kupi dany produkt. Dlatego w Feel brand vibe podkreślamy, że emocje w komunikacji oferty to kluczowy element doświadczenia klienta – należy je projektować z namysłem, a nie zostawiać przypadkowi.

Ewolucja w komunikacji marki – od funkcji do doświadczeń

Jeszcze niedawno uważano, że w sprzedaży liczą się głównie cechy funkcjonalne produktu. Jednak komunikacja ewoluuje. Kiedyś komunikacja produktów i usług koncentrowała się na przedstawieniu produktu i jego funkcjonalnych cechach. Później zostały wprowadzone potrzeby emocjonalne klientów, aby w następnych latach zostały uzupełnione o wartości. Obecnie komunikacja marek poszła o krok dalej – buduje doświadczenia na każdym etapie ścieżki zakupowej, łącząc wszystkie poprzednie elementy. Funkcjonalne korzyści nie straciły znaczenia; dziś są jedynie fundamentem, na którym buduje się emocje i wartości. Wszystkie warstwy muszą ze sobą współgrać, aby marka była naprawdę znacząca.

Emocje jako budulec doświadczeń

W ramach tworzenia strategii w Feel brand vibe podkreślamy, że emocje w marce nie mogą być intuicją – powinny wynikać z przemyślanej decyzji strategicznej. Definiując strukturę marki, warto zadać sobie pytanie: czy moja oferta i wizerunek są nośnikiem pozytywnych doświadczeń na poziomie funkcjonalnym, emocjonalnym i wartości klienta?

Dlaczego to takie ważne?
Badanie Meaningful Brands z 2019 roku pokazało, że większość konsumentów tęskni za markami, które wnoszą w ich życie pozytywną zmianę, oferują korzyści osobiste lub społeczne i podzielają ich wartości. Ignorowanie emocji w komunikacji jest więc ogromnym strzałem w kolano – jeśli skupimy się wyłącznie na danych i racjonalności, trudno będzie nam nawiązać relację z klientami. A czym jest zaufanie jak nie efektem stworzonej relacji?

Przykłady emocji w komunikacji oferty

Silne marki budują wokół siebie określone uczucia.

  • Volvo kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa,
  • BMW i Audi – z adrenaliną,
  • Mercedes – z dumą i klasą,
  • Nespresso – z przyjemnością i rozpieszczaniem siebie,
  • Tchibo – z radością i dobrym vibem.

Jakie uczucia powinna wywoływać komunikacja Twojej oferty? Zastanów się, co chcesz, aby klient poczuł, i przedstaw to. Nie chodzi tylko o efektowny slogan, a budowanie atmosfery, do której klient poczuje się zaproszony i zrozumiany.

Strategia i autentyczność

Emocje nie mogą być oderwane od strategii, a marka nie powinna opierać się na intuicji. Obietnica, jaką deklaruje marka, musi być prawdziwa, implementowalna i oparta na doświadczeniu. Dlatego zamiast budować zależność i wprowadź klienta w proces – pokaż, jak Twoje rozwiązanie zaspokaja jego potrzeby na wielu poziomach. Edukuj klienta i bądź odpowiedzialny. Dzięki temu emocje, które oferuje marka w swojej komunikacji, staną się autentyczne, a relacja z klientem – trwała.

Podsumowanie

Komunikacja oferty, która angażuje emocje odbiorcy, to dziś jeden z najsilniejszych elementów customer experience. Nie wystarczy mówić o tym, co robisz – należy pokazać, jak się czuje klient, kiedy z współpracuje z Twoją marką – usługą/produktem/ofertą. Buduj doświadczenia, które obejmują funkcję, emocje i wartości, a Twoja marka stanie się znaczącą częścią życia odbiorców. W Feel brand vibe wiemy, że emocje są mostem łączącym strategię z ludzkimi sercami, dlatego projektujemy je świadomie, strategicznie a dzięki temu – autentycznie.

Po co określa się wizję firmy?

Po co określa się wizję firmy?

Na pewnym etapie rozwoju wiele firm dochodzi do podobnego miejsca. Działają, sprzedają, realizują cele. Pracownicy przychodzą do pracy, wykonują swoje zadania, klienci kupują. Wszystko funkcjonuje, ale do pewnego czasu. Coraz częściej zaczyna pojawiać się pytanie: dokąd to wszystko zmierza? Czy prowadzenie tej firmy jeszcze ma sens? 

Właśnie w tym momencie pojawia się potrzeba wizji firmy. Nie jako hasła na ścianie czy sloganu w prezentacji firmy, ale jako wspólnego kierunku, który nadaje sens codziennym działaniom i decyzjom.

Wizja zaczyna się od pytania po co?

Firmy, które koncentrują się wyłącznie na bieżących celach (wynikach, sprzedaży, KPI) bardzo szybko zaczynają myśleć krótkoterminowo. Robią to, co konieczne, aby dowieźć wynik tu i teraz i uniknąć „kadrowych” problemów.
Wizja firmy zmienia tę perspektywę.

Znajomość wizji firmy zmusza do zadania pytania: jaki większy cel realizujemy razem? Po co to robimy – poza samym generowaniem zysku i zadowalaniem przełożonych?

Dobrze określona wizja nie opisuje produktów ani usług. Ona opisuje ambicję i kierunek. Jest wyobrażeniem przyszłości, w której firma wywiera realny, pozytywny wpływ na swoje środowisko – na klientów, pracowników i otoczenie.

Wizja porządkuje znaczenia

Jednym z najczęstszych błędów jest traktowanie wizji jako pustej deklaracji lub marzenia. Tymczasem jej prawdziwa rola polega na nadawaniu znaczenia codziennej pracy. Gdy firma jasno określa swoją wizję, przestaje postrzegać siebie wyłącznie przez pryzmat tego, co oferuje. Firma zaczyna rozumieć i czuć, dlaczego to robi. Produkt lub usługa stają się środkiem do realizacji większego celu, a nie celem samym w sobie.
To moment, w którym organizacja przestaje być tylko miejscem pracy, a zaczyna być wspólną ideą.

Wizja jako fundament rozwoju firmy

Strategia, struktury i procesy są ważne, ale bez wizji stają się jedynie zestawem narzędzi. To wizja wyznacza kierunek rozwoju i pozwala firmie zachować spójność nawet w momentach zmian lub kryzysu.

Firmy z jasno określoną wizją:

  • łatwiej podejmują decyzje strategiczne,
  • rzadziej gubią się w nadmiarze priorytetów,
  • szybciej odbudowują się po porażkach,
  • przyciągają ludzi, którzy identyfikują się z ich sposobem myślenia,
  • wiedzą, do czego chcą wracać.

Podsumowanie

Wizja firmy nie działa, jeśli istnieje tylko na papierze. Staje się realną siłą dopiero wtedy, gdy liderzy traktują ją jak zobowiązanie – do konsekwencji, spójności i świadomego działania.

Jak trafnie ujął Antoine de Saint-Exupéry:

„Jeśli chcesz zbudować statek, nie każ ludziom chodzić po drewno i nie wydawaj poleceń. Zamiast tego naucz ich tęsknić za bezkresnym morzem”.

Jeśli PR to tylko w połączeniu z CX

Jeśli PR to tylko w połączeniu z CX

Masz świetny PR, piękne posty i dopracowane kampanie? Super. Tylko jedno pytanie: czy klient naprawdę czuje to samo, co Ty komunikujesz? Bo jeśli nie – to cały ten błysk to tylko dekoracja.
Jeśli klient w trakcie drogi z Twoją marką doświadcza frustracji… no cóż, nawet najlepsza narracja i obietnice nie uratują sytuacji a tym bardziej – reputacji marki. I tu zaczyna się paradoks: budujesz komunikację, robisz PR… a zapominasz, że każda marka przede wszystkim wywołuje emocje – i te emocje klient odbiera całym ciałem, nawet jeśli nie jest tego świadom.

Wizerunek to nie tylko komunikat

Wielu myśli: „Zadbam o PR – w końcu to wizerunek marki, zbuduję zaufanie”. Tylko że wizerunku nie tworzy się samymi hasłami – PR to nie marketing. Jeśli na którykolwiek etapie kontaktu z marką klient napotyka problem, to żadne pozytywne komunikaty tego nie zrekompensują. Klient ma oczekiwania – ma być: łatwo, płynnie, przyjemnie i bez niespodzianek. A jeśli trafia na chwilę, w której myśli „lol, czemu tyle muszę czekać?”, „gdzie jest ten login?” albo coś go striggeeruje „co tu się wydarzyło, czemu marka nie daje wyjaśnień” – to już jest to sygnał alarmowy.

Jeśli mówimy o PR, to pamiętaj: to nie tylko to, co mówisz – ale przede wszystkim to, jakie wywołujesz odczucia. Bo marka to obietnica; obietnica to doświadczenie; a doświadczenie to to, co klient przeżywa na każdym etapie kontaktu z marką.

„Klient oczekuje obecnie pozytywnych doświadczeń na każdym etapie kontaktu z marką, a reklama jest tylko jednym z obszarów kontaktu.”

Jeśli więc Twój klient po przeczytaniu świetnej kampanii wchodzi na stronę, a tam gubi się lub po nawiązaniu współpracy okazuje się, że otrzymał nie to, co marka obiecywała… to cały trud pozyskania klienta właśnie legł w gruzach.
Pamiętaj, że ludzie czują. Ludzie rozmawiają. Im bardziej działasz w niszowej branży lub hermetycznym środowisku, tym bardziej narażasz się na krytykę i utratę klientów. Dzieje się tak, ponieważ komunikujesz fałszywy obraz marki, klient doświadcza czegoś zupełnie innego, niż obiecujesz w swoich komunikatach.

Przypomnij sobie sytuację, w której poczułeś rozczarowanie – do drugiej osoby lub marki. Jakie były wtedy Twoje myśli? A jak teraz opisałbyś tę osobę lub markę? Co dobrego byś o niej powiedział? Czy w tych myślach wyczuwasz entuzjazm i radość?
No właśnie.

Każdy element kontaktu klienta z marką to fragment PR-u: to, jak szybko odpowiadasz, jak wygląda proces zwrotu, jak reagujesz na błędy i sytuacje kryzysowe. To tu rodzi się prawdziwy wizerunek.
Nie w kampanii, nie w ładnym poście – tylko w doświadczeniu, które zostaje po zakończonej transakcji.

Klient nie pamięta, co mówiła Twoja marka.
Klient pamięta, jak się przez nią czuł.

Pozytywne doświadczenie to przewaga

Twoja konkurencja może mieć ten sam produkt, podobne ceny i zbliżone wyróżniki marki. Ale to, co zawsze będzie różniło Wasze marki to emocje i doświadczenia – niuanse, które trzeba zrozumieć, poczuć, zobaczyć, a których w dokumencie strategii marki ciężko określić. To właśnie CX (customer experience) decyduje o tym, czy klient wróci – i czy poleci Cię dalej. PR może zachwycić, ale CX lojalizuje.

O co warto zadbać:

  • przejrzystość ścieżki zakupowej – klienci nie lubią zmian, nie ma co tu za dużo kombinować,

  • łatwy kontakt – obsługa, która reaguje i faktycznie pomaga,

  • spójny klimat marki – od komunikatu na social mediach po rozmowę na całym etapie współpracy.

Podsumowanie

Jeśli działania public relations nie współgrają z doświadczeniami klienta – Twoje starania są nieefektywne. To tak jakbyś codziennie trenował na siłowni a przy tym źle się odżywiał.
Nikt nie lubi problemów i utrudniania sobie życia, dlatego gdy klient napotyka przeszkody w kontakcie z Twoją marką – odejdzie.

Zadbaj o to, aby wizerunek Twojej marki nie był tylko piękną skorupą, ale niech będzie spójnym i kompletnym odbiciem działań, relacji i doświadczeń. Wtedy marka staje się nie tylko widoczna, ale przede wszystkim wiarygodna.

Co możesz zrobić już dziś?

  • Przeprowadź mini-audyt: jak wygląda ścieżka klienta od momentu kontaktu z Twoją marką, aż po zakup i obsługę posprzedażową.

  • Zidentyfikuj momenty, w których klient może “uciekać” lub poczuć frustrację.

  • Sprawdź, czy każda obietnica komunikacyjna ma swoje odbicie w realnym doświadczeniu.

  • Zintegruj zespół PR i CX – niech komunikacja i obsługa klienta mówią jednym głosem – głosem Twojej marki.

Dlaczego małe firmy upadają tak szybko

Dlaczego małe firmy upadają tak szybko

Większość małych firm zaczyna się od pomysłu i entuzjazmu — i to właśnie tu zaczynają się problemy. Dlaczego tak wiele biznesów nie przetrwa nawet pierwszych lat działalności? Bo zamiast planu jest improwizacja, zamiast spójnej komunikacji – chaos i rozterki. Zobacz, jak uniknąć losu tych, którzy mieli dobry start, ale zabrakło im kierunku.

Z entuzjazmu do chaosu – jak powstają małe firmy

Nie jest trudno założyć firmę. Trudno ją utrzymać. Większość przedsiębiorców zaczyna spontanicznie — z pomysłem, który wydaje się świetny i z przekonaniem, że „jakoś to będzie”. Zanim jednak ruszą z działaniem, rzadko zastanawiają się nad tym, kim są jako marka, do kogo chcą dotrzeć i jaką wartość komunikują. Niby określają grupy docelowe, misje i cele, ale to wszystko jest zbyt powierzchowne i w rzeczywistości nie przynosi informacji, które stanowiłyby narzędzie.
Efekt? Działania są bardzo intensywne, ale przypadkowe i pełne nerwów. Publikacje w social mediach, promocje, oferta – są przypadkowe, eksperymentalne, niewiatygodne.

Statystyki nie kłamią

Co trzecia polska firma upada po pierwszym roku działalności, a w ciągu pięciu lat znika z rynku aż 70% małych i średnich przedsiębiorstw. To nie przypadek. To brak strategii, spójności, konsekwencji i świadomości, że marka to nie tylko produkt, to nie tylko chęci i cele – ale sposób, w jaki ludzie ją odczuwają.

Strategia marki i jej komunikacji to nie luksus, to fundament jej istnienia. Wielu przedsiębiorców myśli: „Najpierw wystartuję, potem pomyślę o prawdziwej strategii”. Tymczasem to właśnie strategia pozwala im nie wypaść z toru, gdy tempo rośnie. I nie chodzi o sztywny dokument na 20 stron, lecz o świadomość kierunku:

  • dlaczego robisz to, co robisz,
  • po co to robisz,
  • jakie emocje chcesz wywołać.

Strategia jest jak latarnia morska, dzięki której każdy człowiek wie, w którą stronę powinien płynąć, aby dotrzeć do celu. Jeśli jednak latarnia będzie wciąż i wciąż zmieniać swój kierunek, sposób rzucania światła – spowoduje chaos wokół siebie a marynarze – nie będą ufać jej światłu.

Brak planu = brak zaufania

Klienci widzą, kiedy marka błądzi. Chaos komunikacyjny jest jak czerwone światło dla odbiorcy. Jeśli raz mówisz językiem premium, a tydzień później obniżasz ceny i zmieniasz ton komunikacji swojej marki, trudno będzie zbudować Ci wiarygodny wizerunek swojej marki. A bez zaufania nie ma sprzedaży.
Spójność i konsekwencja to coś, czego nie da się kupić reklamą – można to jednak osiągnąć przemyślaną strategią. Przemyślaną – taką, która jest realna do wprowadzenia w życie.

Projektuj doświadczenie, nie tylko produkt

Marka, która ma szansę na zaistnienie, nie skupia się wyłącznie na tym, co sprzedaje, ale na tym jak ludzie się z nią czują. Świadome projektowanie doświadczeń (od pierwszego kontaktu z marką po działania posprzedażowe) to sposób na budowanie emocjonalnej więzi.
Nie trzeba być dużą korporacją, żeby działać strategicznie, z planem – dobrze. Wystarczy wiedzieć, po co istniejesz i jak chcesz być zapamiętany.

Podsumowanie

Nie każda marka musi stać się globalnym gigantem. Ale każda, która chce przetrwać na tym pełnym rynku – potrzebuje dobrze określonego kierunku. Bo w biznesie – tak jak w życiu – nie chodzi o to, żeby biec szybciej, ale żeby wiedzieć, dokąd się biegnie i odpowiednio do tego biegu się przygotować.

Co to jest strategia komunikacji

Co to jest strategia komunikacji

Słowo „strategia” bywa dziś używane bardzo szeroko – zwłaszcza w kontekście komunikacji. Gdy wpisujemy w wyszukiwarkę hasło „strategia komunikacji”, często trafiamy na opisy działań taktycznych: pojedynczych aktywności, które mogą strategię wspierać, ale same w sobie nią nie są.

Strategia – definicja

Strategia to plan obejmujący zamiary marki w dłuższym odcinku czasowym. Strategia ma prowadzić do jasno zdefiniowanego celu, z uwzględnieniem dostępnych zasobów i ograniczeń przedsiębiorstwa. To rodzaj drogowskazu: każdy, kto z nim pracuje, wie, w jakim kierunku podążać, by osiągnąć cel.

Przykład

Cel: wypić dwie szklanki (230 ml) soku jabłkowego z własnych jabłek.

Strategia obejmuje etapy, które do tego celu prowadzą:

  • stworzenie założeń projektu,
  • określenie zasobów (np. analiza SWOT),
  • podzielenie projektu na etapy,
  • wyznaczenie osób odpowiedzialnych,
  • poznanie gatunków jabłoni (analiza rynku),
  • zrozumienie potrzeb i ograniczeń jabłoni (grupa docelowa),
  • przygotowanie gruntu i wybór miejsca (strategia marki),
  • zaplanowanie działań „day by day” (komunikacja, marketing),
  • mierzenie efektów i korygowanie działań,
  • zbiory i realizacja celu.

Z tak rozumianej strategii wynika, że takie elementy jak harmonogram postów, pomysły na treści, montaż rolek czy tworzenie grafik to taktyki, które w odpowiednim momencie wspierają realizację planu. Same komunikaty – bez jasno określonego celu – nie stanowią jeszcze realizacji strategii.

Trudności strategii komunikacji

Komunikacja nie jest liniowa. Publikowanie tej samej treści i tych samych materiałów w różnych kanałach komunikacji nie musi oznaczać bardziej profesjonalnego działania ani realizacji” strategii.

  • Każde medium to inna publiczność – odbiorcy szukają innych treści i preferują odmienny styl oraz format komunikacji.
  • Każde medium pełni inną funkcję – newsletter, media społecznościowe czy reklamy służą różnym celom i mają własne zalety oraz ograniczenia.
  • Im szersza oferta marki, tym większe wyzwanie – rośnie złożoność i liczba połączeń między działaniami.

Warto patrzeć na strategię komunikacji jak na sieć powiązań: elementy mogą (choć nie zawsze muszą) wzajemnie się wspierać i uzupełniać, a jednocześnie powinny realizować wspólny cel.

Dlatego strategia komunikacji nie jest jednorazowym dokumentem z odpowiedzią „jak i do kogo mówić”. To narzędzie codziennej pracy, które prowadzi do kolejnych kroków, etapów i wymaga stałej obserwacji, analizy oraz wprowadzania korekt.

Podsumowanie

Strategia komunikacji to nie zbiór pojedynczych działań, lecz przemyślany plan, który porządkuje codzienną pracę opartą na strategii marki. Dzięki niej taktyki i narzędzia znajdują swoje miejsce i sens, a każdy krok przybliża do wyznaczonego celu.

0
    0
    Koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu